Wystawa

Pomysł zbudowania instalacji w formie labiryntu wiązał się bezpośrednio z jego symboliką, ale też z próbą odniesienia się do wyrobisk podziemnych, do korytarzy wijących się bez końca na różnych poziomach wydobywczych. Labirynt to też symbol przejścia, powrotu – dla nas miało być to odniesienie do powrotu do korzeni, zagłębienia się w historię i wspomnienia integralnie związane z krajobrazem kulturowym miasta i jego strefy podziemnej. Labirynt to też rytuał przejścia, ponownego odkrywania tego, co dziś w ukryciu, w zapomnieniu. W Wałbrzychu górnictwo ma się we krwi, labirynt tę drogę przeszłości odtwarza i przetwarza. Dzięki zaangażowaniu wielu grup – młodzieży, seniorów, artystów i muzealników: jest też wyjątkową próbą przetworzenia wielu informacji, wielu możliwości ekspresji i to czyni naszą instalację niezwykle bogatą w treści.

Budowę labiryntu od samego początku twórczo koordynowała grupa nastolatków z Zespołu Szkół nr 5 w Wałbrzychu: Paulina Frączkowska, Ania Oleksy, Angelika Paluch, Natalia Jędraszczyk, Marcin Budny. W pracach nad przygotowaniem przebiegu samego labiryntu uczestniczyła też Alicja Kołakowska. Grupa ta nie tylko tworzyła różnymi technikami – opracowała wraz z pracownikami PWSK sam kształt korytarzy, rozmieszczenie poszczególnych prac, odpowiedzialna też była za elementy takie jak klisze ze starymi fotografiami, ceramiczne nazwy kopalni, płaskorzeźby szczurów ceramicznych czy stworzenie własnoręcznie wykonanych camera obscura.

Na warsztatach prace tworzono różnymi technikami. Pojawiły się ceramiczne odciski dłoni (powstały na warsztatach międzypokoleniowych z górnikami, gdzie górnicy najpierw inspirowali młodzież i dzieci opowieściami o pracy na dole, a następnie tworzyli z nimi wspólne prace), modele lampek, szczurki ceramiczne (zajęcia z Grzegorzem Sypko, Magdaleną Sienicką i Piotrem Mickiem), kolaże i wyklejanki (na warsztatach z Anną Kuterą) oraz cała seria malowanych i szkicowanych białymi pastelami/ kredkami na czarnym brystolu prac inspirowanych bezpośrednio tekstami konkursowymi. Pojawiły się też cytaty z wywiadów i opowiadań, naniesione różnymi charakterami pisma, w tym inspirowane XIX wiecznym pismem niemieckim. Ulotności dodają instalacji wydruki i rysunki na kalkach technicznych, rozwieszone marki górnicze, a także skróty i tajne przejście ukryte za zawieszonymi materiałami.

W sercu labiryntu zgromadzono maszyny górnicze i urządzenia używane na przodku, stworzono też tablicę edukacyjną. Dzięki nim możliwe było przeprowadzenie tzw. warsztatów poznawczych – uczniowie szkół wałbrzyskich mogli nie tylko poznać labirynt, ale też dynamicznie go zmieniać, dodając nowe elementy opowieści, zmieniając kolejność wydarzeń i uzupełniając poszczególne elementy historii o tło – eksponaty z nimi związane. Labirynt może budować każdy zwiedzający, każda chętna osoba.

Konstrukcja planowana była od samego początku jako instalacja tymczasowa. Jednak zaangażowanie uczestników zadania, ilość powstałych prac, powodzenie, jakim cieszy się ta mroczna, niezwykła, historyczna ścieżka sprawiło, że postaramy się ją utrzymać tak długo, jak będzie to możliwe.